Ile kosztuje pogrzeb?

Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule wiąże się z kilkoma czynnikami. Głównie od zasobności Naszego portfela. Nie uda się ukryć, iż od wielu lat wzrost cen wszystkich artykułów odbił się również na cenach usług pogrzebowych. Każdy przecież potrzebuje jakoś przetrwać na trudnym rynku pracy, mieć, za co kupić potrzebne materiały. Ludzka wycena swoich umiejętności również poszła zdecydowanie w górę. Niestety wszystko odbija się na kliencie. Czyli Nas, zwykłych, szarych Kowalskich, którzy nie dość, że przeżywają głęboko śmierć bliskiej osoby, to jeszcze muszą w sobie znaleźć siłę na załatwienie spraw natury „formalnej”.

Zasiłek pogrzebowy, który wypłaca Nam ZUS, aktualnie wynosi 6 487,20 zł. Kwota ta, chociaż systematycznie zwiększana przez kilka ostatnich lat, zostanie prawdopodobnie niedługo zmniejszona (do około 4 tysięcy).

Według internautów, którzy teorię „pogrzebowych finansów” zweryfikowali z rzeczywistością, pogrzeb poniżej kwoty 4 500 zł jest trudny do zrealizowania. Najlepiej wszystko przemyśleć z spokojem (zwłaszcza ludzie mniej zamożni), jednak emocje, które zawsze towarzyszą temu zdarzeniu, utrudniają ten proces. Niektóre osoby jak pani Krystyna zrezygnowały z stypy, żeby obniżyć koszty – „Nie stać mnie na wszystkie luksusy. Musiałam sama zorganizować stypę u siebie w domu, kameralnie, tylko dla najbliższej rodziny.”

Wyceną pogrzebu zajmują się profesjonalne firmy. W swoich cennikach z pewnością znajdzie się odpowiednia oferta. Jest to najdroższe rozwiązanie, nic dziwnego, bowiem specjaliści odciążają Nas z pewnych obowiązków. Dla tych, którzy liczą każdą złotówkę, czeka gąszcz operacji organizacyjnych oraz logistycznych, w których muszą się odnaleźć. Zaczynając od konstrukcji samej trumny (od 600 do nawet 5 tys. złotych, zależnie od materiału), aż po kamieniarza i usługi na cmentarzu (następnych kilka tysięcy złotych + karawan, autobus – ok. 500 zł). A dochodzą do tego wartości mniejsze, jednak w sumie nie mniej bolesne dla Naszego portfela (Ksiądz + msza, około 200-400 zł; nekrologi, odręczne za darmo, drukowane 50 zł; odpowiednie ubranie zmarłego; wieńce, od 50zł do 120zł). Prawie zawsze żałobnik dokłada do tych operacji od kilkuset złotych, do nawet kilku tysięcy. Na wsi bardzo modne zawsze jest „godne” pożegnanie zmarłego, bo przecież jak tu inaczej, co sąsiedzi powiedzą? Tym sposobem zaciągamy kolejne pożyczki, co z pewnością odbije się na Naszym samopoczuciu, zdrowiu psychicznym. Koło się zamyka.

Trzeba w dalszym ciągu pamiętać, że chociaż sprawa wydaje się delikatna, to przedstawiciele firm nie będą mieli skrupułów, żeby obdzierać Nas z każdej złotówki! Musimy pilnować i dowiadywać się informacji z różnych źródeł. Nic tak dobrze nie robi dla klienta jak konkurencja usługodawców.

 Nic dziwnego, że wielu ludzi szuka oszczędności. Coraz modniejsze stają się usługi kremacji ciała. (550 zł, urna 440 zł, kwaterka w ścianie na cmentarzu od 1200 do 1500 złotych). Najczęściej wtedy korzysta się z prostej, taniej trumny, wieńców, kwiatów. Koszty karawanu możemy sobie odliczyć. Urnę możemy przewieść sami, ponieważ jest niewielkich gabarytów.

Z pewnością wszystkie zabiegi „pogrzebowo-organizacyjne” jeszcze nie jednemu człowiekowi dadzą w kość. Nasz rząd chce ciąć wydatki na zasiłek pogrzebowy, coraz trudniej będzie Nam dysponować tak skromnym budżetem. Wszystkie oszczędności kiedyś się kończą, a my zostajemy z tym problemem sami. Nie mamy jak się przygotować, gdyż śmierć przychodzi zawsze niespodziewanie. Jest to wielkie wyzwanie dla Naszej psychiki. Wsparcie najbliższych będzie niezbędne. Miejmy nadzieję, że nadejdą niedługo lepsze czasy i każdy będzie mógł stwierdzić „pogrzeb był godny i profesjonalnie zorganizowany, a ja nic nie musiałem dopłacać”.

Grzegorz Sołtysik


Komentarze