Świętokradztwo i jego oddźwięk

W dobie globalizacji i błyskawicznie krążących po świecie informacji, coraz częściej docierają do nas tragiczne w skutkach wieści: rozbił się samolot, wykoleił pociąg, zatonął prom pasażerski, dokonano zamachu w metrze, wybuchła wojna... Nie jest to jedynie efekt szerszego dostępu do informacji, a konsekwencja ciągłego postępu ludzkości. Świat się zmienia z każdym pokoleniem i rozumienie duchowości, religijności również ulega tym trendom. Obserwuje stale rosnący popyt na informacje o obecnych wydarzeniach na świecie. Charakteryzująca człowieka ciekawość dziś w większym stopniu może być zaspokojona. Młode pokolenie otwiera się na nowe doświadczenia i chętnie poszukuje wiedzy o otaczającym świecie. Wielu ludziom nie wystarcza religia ich przodków, zaczynają eksperymentować, w konsekwencji czego nawet odchodzą od dotychczasowej wiary. Inni w niewłaściwy sposób próbują zrozumieć odwieczne tajemnice Boże. Jeszcze inni, by zdobyć przychylność, sławę, zaistnieć na chwilę, posuwają się do czynów gorszących. Świat jest żądny takich sensacji, składa hołd ludziom, którzy przekraczają nieprzekraczalne dotąd granice. Stale wzrastająca liczba relacji o zjawiskach grzechu, w tym świętokradztwa, w dobie powszechnego dostępu do środków masowego przekazu, nie powinna nikogo dziwić. Powstaje jedynie pytanie: czy jesteśmy świadomi manipulacji, jaka się obecnie dokonuje?

Czym jest świętokradztwo?

Świętokradztwo „polega na profanowaniu lub niegodnym traktowaniu sakramentów i innych czynności liturgicznych, jak również osób, rzeczy i miejsc poświęconych Bogu” (KKK 2120). Świętokradztwa może dopuścić się każdy, wierzący i niewierzący, z tą różnicą, że dla chrześcijanina świadomego swoich czynów będzie to grzech prowadzący nawet do ekskomuniki. Świętokradztwo dokonywane przez osobę nie będącą wyznania chrześcijańskiego nie sprowadza na nią żadnych konsekwencji prawa kościelnego (osoba nie podlega prawu kościelnemu), jeśli jednak jest to czyn karalny osoba taka może być pociągnięta do odpowiedzialności prawa państwowego.

Świętokradztwa można dopuścić się poprzez niedopełnienie niezbędnych warunków przystępując do sakramentów świętych. Przyjęcie większości z nich (bierzmowanie, małżeństwo, kapłaństwo, Najświętszy Sakrament) wymaga bycia w łasce uświęcającej. Ponadto przystępowanie do sakramentów bez wyraźniej intencji spotkania się z Bogiem i bez wiary w Niego, jedynie ze względu na ludzi i przyjęte zwyczaje, bez szacunku i postawy miłości, przedrzeźnianie sakramentów – to też czyny świętokradcze.  Większość sakramentów przyjmowanych jest raz w życiu, każdy jest do nich odpowiednio przygotowywany i trudno o świętokradztwo, dlatego skupię się na dwóch, które są siłą życia duchowego chrześcijanina: Sakrament Pokuty i Pojednania oraz Najświętszy Sakrament.  

Profanacja Najświętszego Sakramentu

Najcięższym w swoich konsekwencjach czynem świętokradczym jest porzucenie albo zabieranie lub przechowywanie w celu świętokradczym postaci konsekrowanych. Czyn taki podlega karze ekskomuniki wiążącej mocą samego prawa (por. KPK, Kan. 1367) . Świętokradztwo najczęściej w pierwszej kolejności identyfikowany jest on z takimi właśnie czynami. Ale byłoby zbyt pięknie, gdyby na tym się kończyło. W życiu codziennym tego wykroczenia dopuszcza się wielu ludzi, zdarza się, że nieświadomie, nie znaczy to jednak, że wszyscy są ekskomunikowani. Świętokradztwo jest czynem moralnie złym. Popełnione świadomie i dobrowolnie jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu. W zależności od stopnia wolności i świadomości może być grzechem lekkim lub ciężkim prowadzącym nawet do ekskomuniki. Kościół pragnie zbawienia wszystkich ludzi, dlatego nakłada kary kościelne tylko wówczas, gdy jest to konieczne. Wbrew temu, co powszechnie się sądzi, ekskomunika nie jest wyrzuceniem z kościoła. Ekskomunika nakłada pewne ograniczenia na osobę, która została jej poddana (wykluczenie ze sprawowania sakramentów oraz pełnienia funkcji kościelnych – por. KPK, Kan. 1331§1), ale jej celem jest niesienie ratunku człowiekowi. Potocznie mówiąc to taki zimny prysznic, który ma na celu obudzić osobę wierzącą i zachęcić ją do refleksji i zmiany postępowania.
W życiu codziennym każdy, kto bierze udział w sakramentach i ma styczność z sakramentaliami może dopuścić się świętokradztwa. Jak to w praktyce wygląda? Najłatwiej, ze względu na częstotliwość przyjmowania tego sakramentu, popełnić świętokradztwo wobec Eucharystii. Osoba, która przyjmuje Komunię Świętą z grzechem ciężkim lub po nieważnej spowiedzi, powinna wiedzieć, że jest to komunia świętokradzka. Ale to nie jedyny taki moment. Należy wziąć pod uwagę również prawo kościelne określające ile razy w ciągu dnia i na jakich warunkach można przyjąć Komunię Świętą. Najważniejsza jest jednak wiara, że pod Konsekrowanymi Postaciami kryje się sam Bóg. Jednym  z przykładów takiego świętokradczego postępowania jest historia dwóch chłopców. Założyli się oni, który z nich w czasie Mszy świętej więcej razy przyjmie Komunię Świętą i konsekwentnie biegali od kapłana do kapłana dopóki ktoś tego nie zauważył. Nie zważali oni na obecność Boga w sakramencie, potraktowali ją przedmiotowo urządzając zawody.

Świętokradztwo zawsze jest złe, ale nie zawsze jest grzechem

Przyjęcie Komunii Świętej bez łaski uświęcającej jest świętokradztwem. Współczesnym dylematem wielu ludzi są pytania: Czy można popełnić świętokradztwo nieświadomie? Czy popełnione przeze mnie świętokradztwo jest grzechem? Kiedy grzech jest ciężki, a kiedy lekki? Czy nadal mogę przyjmować Komunię Świętą? Świętokradztwo, nawet nieświadome, zawsze jest złe, nie zawsze jednak jest grzechem (grzech jest to świadome i dobrowolne przekroczenie Przykazań Bożych lub Kościelnych). Kościół nie daje gotowej recepty - taki sam czyn w przypadku jednej osoby będzie grzechem lekkim, a w przypadku innej grzechem ciężkim, śmiertelnym, a może się zdarzyć, że w ogóle grzechem nie będzie (jeśli czyn był nieświadomy, lub człowiek był do niego zmuszony bez możliwości wyboru). Gdzie kryje się tajemnica? Grzech śmiertelny dotyczy materii poważnej (przekroczenie Przykazań Bożych lub Kościelnych, np. kradzież, cudzołóstwo, kłamstwo, nieprzystąpienie do spowiedzi świętej raz w roku), musi być popełniony świadomie i dobrowolnie. Grzech powszedni to świadome i dobrowolne naruszenie Przykazań w małej rzeczy, a w przypadku materii ciężkiej bez pełnej świadomości lub wolności. Są to jedynie definicje, które trudno przenieść na rzeczywistość. Pisząc bardziej obrazowo grzech ciężki popełniamy wówczas, gdy tak mocno zaangażujemy się w zło, że niszczy ono w nas miłość i/lub wiarę. Grzech lekki jest złem, ale nie prowadzi on do niewiary i nie zabija w nas miłości. W przypadku grzechu lekkiego zaangażowanie w zło jest nieznaczne i często wręcz przypadkowe, brak jest intencji poświęcenia się złu.

Dodatkowym narzędziem do lepszego poznania postępowania człowieka, jakie dał nam Kościół, jest ocena moralna czynu ludzkiego. Narzędzie to jest często wykorzystywane w duchowej pracy nad sobą, podczas rachunku sumienia. Trzeba pamiętać, że wartość moralna czynu jest czymś innych jak grzech. Nauka Kościoła podając trzy kryteria czynu moralnego: przedmiot czynu, intencja i okoliczności (por. KKK 1750). Czyn jest moralnie dobry tylko wówczas, gdy wszystkie trzy kryteria są zgodne z prawem Bożym i obiektywnym prawem moralnym.

Zatrzymajmy się krótko nad kryteriami oceny moralnej czynu. „Pierwszym i decydującym elementem oceny moralnej jest przedmiot ludzkiego czynu, który decyduje o tym, czy można go przyporządkować ostatecznemu dobru i celowi, którym jest Bóg (VS 79). Przedmiot czynu, to nic innego jak wartość obiektywna tego czynu, np. przedmiotem (celem) kłamstwa jest wprowadzenie kogoś w błąd. Są jednak czyny z natury swej obojętne, jak odwiedzenie sąsiada. Drugim kryterium jest intencja. Kościół naucza, że „intencja jest dobra, gdy ma na celu prawdziwe dobro człowieka, widziane w perspektywie jego ostatecznego celu” (VS 82). Oznacza to, że czynowi, którego przedmiot jest moralnie obojętny, nadaje wartość dobrą lub złą (odwiedzenie sąsiada w celu podziękowania za przysługę jest dobre, ale w celu wszczęcia awantury będzie już czynem moralnie złym). Jak to można jednak odnieść do czynu, o którym wiemy już, że jest moralnie zły? Otóż czynność z przedmiotu zła przez intencję może stać się mniej zła, ale pamiętajmy - nigdy dobra (por. KKK 1753). Dobra intencja złego czynu, który sam w sobie jest grzechem ciężkim zmniejsza zło tego czynu, np. kłamstwo samo w sobie jest złe, ale okłamanie osoby chorej, co do jej stanu zdrowia, w celu wzbudzenia w niej siły do walki z chorobą pomniejsza zło tego czynu. Pamiętajmy jednak, cel nie uświęca środków! Szukajmy zawsze takich rozwiązań, by unikać zła. Gdy nadal mamy wątpliwości należy przyjrzeć się okolicznościom czynu (kryterium trzecie), czyli gdzie, kiedy, z kim, dobrowolnie, czy pod przymusem itd.. Przykładem niech będzie wspominana już kradzież: kradzież w sklepie jest mniejszym złem niż kradzież w kościele (świętokradztwo). Podobnie z opuszczeniem Mszy świętej, nieobecność z powodu choroby, pracy zawodowej, wycieczki jest mniejszym złem, niż z powodu lenistwa.

Profanacja sakramentu Pokuty i Pojednania

Grzechy ciężkie należy wyznać na spowiedzi. Dla wielu jest zaskoczeniem, że  również sakrament Pokuty i Pojednania można sprofanować. Profanacja ta polega na nagrywaniu i upublicznianiu treści spowiedzi (ekskomunika mocą samego prawa), wyjawianiu treści spowiedzi ze wskazaniem – kto, gdzie, kiedy (nawet bez nieczystej intencji), drwieniu, przedrzeźnianiu, a także godzeniu swoimi czynami w spowiednika.  Świętokradztwem jest również spowiedź nieważna, gdy przystępuje się do niej nie ze względu na Miłość Bożą, a ze względu na ludzi, utaja swoje grzechy i złe intencje.

Profanacja sakramentaliów i przedmiotów kultu

Sakramentalia są to „znaki święte, które z pewnym podobieństwem do sakramentów oznaczają skutki, przede wszystkim duchowe, a osiągają je przez modlitwę Kościoła” (KKK 1667). Zostały one ustanowione dla uświęcenia pewnych posług w kościele, wydarzeń i przedmiotów kultu. Wśród sakramentaliów pierwsze miejsce zajmują wszelakie błogosławieństwa – osób, przedmiotów, miejsc (por. KKK 1668-1671). Można dopuścić się świętokradztwa przystępując do sakramentaliów ze złą intencją, przedrzeźniając je, bezczeszcząc pobłogosławione przedmioty poprzez używanie ich wbrew intencji błogosławieństwa.
Najczęściej profanowane są przedmioty, gdyż jako rzeczy materialne są najbardziej na to podatne. Woda święcona, oleje święte, sól egzorcyzmowana, kreda, kadzidło, świece – nie należy ich używać tak, jak gdyby nie były poświęcone. Błogosławieństwo to poświęcenie dla sprawowania kultu. Świętokradztwem jest zatem zmywanie talerzy w wodzie święconej, wylewanie jej do kanalizacji. Często pojawia się dylemat: czy spożywanie błogosławionej wody, oleju świętego, czy soli egzorcyzmowanej jest złe? Jeśli jest to czynione z wiarą i ma przynieść pozytywny skutek – uzdrowienie z choroby – zarówno spożywanie, jak i nacieranie chorych miejsc jest dobre. To nasz wyraz zaufania dobremu Bogu i otwarcie się na przyjęcie jego łaski.

Są także pewne symbole chrześcijańskie, wśród nich pierwszym jest Krzyż Święty, którym należy się szacunek nie ze względu na błogosławieństwo, ale na sam symbol. Należą do nich przedmioty, które są przyporządkowane wyłącznie sprawom kultu: krzyż, różaniec, obrazki święte, szkaplerz, Biblia itd. Ze względu na ich naturę należy im się godne traktowanie, a w momencie zniszczenia nie można ich po prostu wyrzucić na śmietnik, a należy je spalić lub zakopać w ziemi (przedmioty metalowe).

Świętokradztwo jest grzechem. Można go popełnić tak jak każdy inny grzech i zostać z niego rozgrzeszonym w sakramencie spowiedzi. Wyjątek stanowi świętokradztwo sprowadzające ekskomunikę, należy wówczas nawiązać kontakt z kapłanem, który pokieruje dalej na drogę pojednania z Kościołem – Matką. Grzech świętokradztwa jest wynikiem osłabienia lub zaniku wiary w Boga, jego obecność w czynnościach i przedmiotach świętych. Może być również konsekwencją pychy, egoizmu lub innych grzechów, które wprowadzają błędy w sposobie myślenia i osłabiają wrażliwość duchową. Chociaż społecznie grzech ten jest odbierany bardziej negatywnie niż inne, nie należy się skupiać na samym grzechu, a na miłości Bożej i dążyć do jak najszybszej jedności z Nim.

Potrzebujesz pomocy w organizacji pogrzebu bliskiego? Kliknij tu.

 

Masz dodatkowe pytania? 
Skontaktuj się z naszymi specjalistami, udzielamy darmowych porad. 


Napisz: pomoc@mementis.pl lub zadzwoń: 801 009 507


Infolinia czynna całą dobę.
Koszt połączenia 36gr brutto/min. 
Dla komórek i tel. z zagranicy:  +48 538 449 984
Koszt połączenia zgodnie ze stawkami operatora.

Wykaz skrótów:
KKK - Katechizm Kościoła Katolickiego (dostęp: http://www.katechizm.opoka.org.pl/)
KPK - Kodeks Prawa Kanonicznego (dostęp: http://archidiecezja.lodz.pl/prawo.html)
VS - Jan Paweł II, Encyklika Veritatis Splendor (dostęp: http://www.opoka.org.pl/ biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/veritatis_1.html)


Joanna Wieczfnińska


Komentarze