Śmierć i dusza w monoteistycznych religiach uniwersalistycznych

Strach przed śmiercią, jakkolwiek każdemu człowiekowi towarzyszy w innym natężeniu, zawsze ma pewne powiązanie z poczucie niepewności. „Co będzie potem?”  „Czy w ogóle coś jest?” „A jeśli tak, to co?”. Niemal każda z istniejących dziś religii niesie swoim wyznawcom pewną odpowiedź na to nurtujące pytanie, przynosząc zarazem uczucie ulgi, pocieszenia i nadziei. W niniejszym artykule chciałbym przypatrzeć się, jak wygląda zagadnienie śmierci oraz duszy na przykładzie chyba najbardziej znanych światu religii uniwersalistycznych-chrześcijaństwa i islamu.

Dla kogo?

W przypadku religii wyróżniamy wiele klasyfikacji-ze względów terytorialnych, genetycznych(a więc pochodzenia głównych dogmatów/prawd) czy też liczebność panteonu(choć może się to wydawać zaskakujące, istnieją nawet religie ateistyczne, w których Bóg czy też bogowie nie występują wcale, np. dżinizm). W rozpatrywanym przypadku istotne jest kryterium zasięgu terytorialno-etnicznego, gdzie wyróżniamy trzy główne kategorie: religii plemiennych (ograniczających się do danego rodu bądź plemiona), narodowych(ograniczających się do danej nacji, często zawierających przekaz o szczególnej genezie bądź roli danego narodu) oraz właśnie uniwersalistycznych, które nie zawierają żadnych ograniczeń pod tym względem, gotowe przyjąć pod swoją „strzechę” każdego chętnego. Z pięciu  tak zwanych. „wielkich religii świata” dwie mają charakter narodowy:judaizm i hinduizm. Trzy zaś mają charakter uniwersalistyczny-są to  chrześcijaństwo, islam i buddyzm. I wśród tych trzech religii wezmę pod uwagę dwie, ze względu na ich monoteistyczny charakter-chrześcijaństwo i islam.

Chrześcijaństwo

W najbliższym nam, jeśli chodzi o krąg cywilizacyjno-kulturowy chrześcijaństwie sama śmierć jest konsekwencją  grzechu pierworodnego, popełnionego przez pierwszych ludzi w wyniku nieposłuszeństwa wobec Boga, jakie przejawiło się w zerwaniu owocu z drzewa poznania dobra i zła. W efekcie natura ludzka jest obarczona dwiema cechami-grzesznością i śmiertelnością. Wiążą się z nimi również pewne trudy, jakie ponosimy w życiu, jak choćby trud związany z pracą, która zawsze wiążę się z pewną dozą cierpienia bądź nieprzyjemności. Ponieważ jednak Bóg kocha każdego człowieka, zadbał o to, żeby w pracy odnaleźć również pewien pierwiastek „twórczy” (bierzemy w czymś udział, coś tworzymy), który przynosi człowiekowi satysfakcję. Podobnie jest w przypadku grzechu i śmierci-nawet najbardziej grzesznemu człowiekowi Bóg skłonny jest przebaczyć winy, zwłaszcza jeśli okaże skruchę i chęć zadośćuczynienia wobec wyrządzonego zła. W przypadku śmierci zaś Bóg, przez Jezusa Chrystusa, daje człowiekowi obietnicę życia wiecznego. Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, a jako że Bóg jest nieśmiertelny, również człowiek ma w sobie pewien „pierwiastek” nieśmiertelności w postaci duszy. Ponadto, kiedy nadejdzie już koniec świata, nastąpić ma „ciała zmartwychwstanie”, a więc ożywienie ciał wszystkich zmarłych, do których to powrócą dusze ludzkie.

Co do losów duszy, warto wspomnieć że w zależności od wyznania, jakie mieści się w chrześcijaństwie, kwestia ta jest ujmowana w odmienny sposób. W protestantyzmie ważną rolę pełni idea predestynacji-a więc pewnego „odgórnego” przeznaczenia jednych ludzi do potępienia, innych zaś do zbawienia. Zbawienie można osiągnąć jedynie poprzez łaskę (łac. „Sola Gratia”), możliwą do „osiągnięcia” jedynie przez wiarę (łac. „Sola Fide”).  Dobre uczynki i to, jak danej osobie się powodzi w życiu są zaś pewnymi zewnętrznymi „oznakami” tego, czy ktoś jest przeznaczony na zbawienie, czy potępienie. Stąd też charakterystyczna dla protestantyzmu silna afirmacja pracy i pomnażania majątku, jak również sławetna sentencja-”modlitwą i pracą narody się bogacą”. Rzecz jasna należy mieć na uwadze, że w protestantyzmie istnieją różne nurty, w odmienny sposób akcentujące bądź ujmujące kwestię predestynacji.

W przypadku katolicyzmu losy duszy po śmierci zależą zarówno od wiary, jak i od dobrych uczynków. Rzecz jasna nie ma tutaj prostego przełożenia, w którym dużo dobrych uczynków sprawiłoby, że ktoś „zasłużyłby” sobie na zbawienie. Ze względu na grzeszną naturę człowieka nikt tak naprawdę nie może wysunąć tego typu stwierdzenie, byłoby to bowiem grzechem pychy. Inna rozbieżność występuje również w przypadku pewnego „punktu pośredniego”, jakim jest czyściec. Podczas gdy w przypadku protestantyzmu neguje się jego istnienie, katolicyzm ujmuje go jako pewien stan tymczasowy, umożliwiający po śmierci oczyszczenie duszy z pewnych grzechów, które uniemożliwiają im przyjęcie w pełni miłości Boga, choć jedna rzecz jest już pewna-dostąpią oni zbawienia. Nie ma o czyśćcu bezpośredniej wzmianki w Biblii. Kościół katolicki przytacza jednak między innymi cytat z księgi Machabeusza, gdzie Juda Machabejski składa hojną ofiarę i  prosi swoich rodaków o modlitwę za poległych, aby został im odpuszczony grzech, jaki popełnili w wyniku zatrzymania przy sobie przedmiotów poświęconych pogańskim bóstwom. Fragment ten dowodzi, że jest możliwe odpuszczenie grzechów nawet po śmierci, z czego Kościół Katolicki wysuwa wniosek o istnieniu czyśćca.

W przypadku nieba i piekła oba stanowiska są jednak zgodne-niebo jako miejsce przepełnione miłością Boga, gdzie doznają pełnego szczęścia na wieki, oraz piekło, przeznaczone potępionym, gdzie będzie „płacz i zgrzytanie zębów”.

Islam

Islam, mimo wspólnych z chrześcijaństwem korzeni, w kilku sprawach istotnie różni się z chrześcijańskim podejściem do śmierci. Jedną z najistotniejszych różnic jest uznanie śmierci, podobnie jak i życia, za stworzone przez Boga do „wypróbowania” ludzi. W efekcie muzułmanie nie podzielają poglądu chrześcijan na śmierć będącą efektem grzechu. Śmierć jest pewnym etapem, przejściem między jednym życiem (ziemskim) a drugim, między miejscem przemijania a miejscem trwania.

Specyficzne jest podejście islamu do kwestii uczynków i ich wpływu na przyszłe losy, a więc zbawienie i potępienie. Sunnici (najliczniejszy odłam islamu, stanowi bowiem ok 87% wszystkich muzułmanów) twierdzą bowiem z jednej strony, że Bóg określa los ludzi bez ich udziału, jednocześnie głosząc, iż ludzie będą za dobre uczynki nagrodzeni rajem a za złe ukarani wieczystymi mękami. Jako że widać w owej sentencji pewną sprzeczność, wciąż trwają spory w społeczności muzułmańskiej o to, jak należy postrzegać „warunkowość” zbawienia. Warto dodać, że niektórzy teolodzy muzułmańscy głoszą nawet tezę, jakoby piekło miałoby być jedynie etapem przejściowym, gdyż Bóg miałby na nowo zebrać wokół siebie wszystkich ludzi, a więc również tych najbardziej grzesznych i przebaczyć wszystkie winy.

Specyfika islamu i związanych z nim kultur jest widoczna również w pewnych szczególnie określonych przypadkach, które gwarantują natychmiastowe dostanie się do raju bądź też wprost przeciwnie, blokują do niego bezpowrotnie drogę. I tak z jednej strony muzułmanin który zginie walcząc w ramach tzw. „dżihadu” (a więc świętej wojny z niewiernymi) ma zagwarantowane zbawienie. Natomiast żaden z wyznawców islamu płci męskiej z całą pewnością nie chciałby zginąć z rąk kobiety. Uznają to bowiem za niebywałą hańbę, która uniemożliwia dostąpienie zbawienia.

Ciekawie prezentuje się koncepcja tego, co dzieje się z duszą człowieka po śmierci. Otóż w islamie wyróżnia się tzw. „barzach”, świat w którym egzystują wszystkie dusze po śmierci. W myśl islamu będą tam przebywały aż do dnia sądu, kiedy to nastąpi (podobnie jak w chrześcijaństwie) zmartwychwstanie i ostateczne osądzenie wszystkich ludzi. W barzachu ludzie dobrzy cieszą się szczęściem i wszelkimi łaskami, natomiast ludziom niegodziwym doskwierają męki.

W barwny sposób jest opisany w islamie zarówno raj, jak i piekło. Źli ludzie trafią do siedmiu kręgów piekielnych, natomiast dobrzy trafią do krainy opływającej w wino, mleko i miód, zamieszkanej przez piękne dziewice niebiańskiej urody, zwane hurysami. W raju wszyscy będą również mieli możliwość osobiście ujrzeć Boga.

Niebo niebu nierówne

Na przykładzie dwóch wymienionych religii widać wyraźnie, że mimo posiadanych cech wspólnych (monoteizm, uniwersalistyczny charakter, uznawanie pewnych postaci biblijnych za proroków przez obie religie) wizja śmierci, jak również tego co dzieje się po niej z człowiekiem w istotny sposób różni się. A przecież nie należy zapominać, że w ramach obu religii istnieją różne nurty i odłamy, które także mają swoje charakterystyczne wskaźniki w zakresie śmierci i zbawienia. Bogaty dorobek w dziedzinie soteriologii (nauki o zbawieniu) zarówno chrześcijaństwa, jak i islamu, dobitnie pokazuje, że pogląd, jakoby wszystkie religie monoteistyczne podzielały tę samą „nudną powiastkę” o niebie dla dobrych i piekle dla złych jest po prostu rażącym uproszczeniem, krzywdzącym choćby te dwie religie.

Potrzebujesz pomocy w organizacji pogrzebu bliskiego? Kliknij tu.

Masz dodatkowe pytania? 
Skontaktuj się z naszymi specjalistami, udzielamy darmowych porad. 


Napisz: 
pomoc@mementis.pl lub zadzwoń: 801 009 507


Infolinia czynna całą dobę.
Koszt połączenia 36gr brutto/min. 
Dla komórek i tel. z zagranicy: 
 +48 538 449 984
Koszt połączenia zgodnie ze stawkami operatora.

 


Autor: Marcin Kędzior


Komentarze