Spowiedź powszechna

By zrozumieć, co to jest spowiedź i po co tak naprawdę jest nam ona potrzebna, zacznijmy może od wyjaśnienia, co to jest grzech, czyli jak to się wszystko zaczyna.

Będąc katolikami, powinniśmy żyć w zgodzie z Bogiem, sobą samym, innymi ludźmi i naturą, postępować tak, by przez swoje zachowanie nie ranić innych, bo tym samym wyrządzamy krzywdę Bogu, który przecież kazał nam się miłować. Tak, więc grzech, to nic innego, jak niezastosowanie się do przykazań Bożych, do zasad, według których Jezus nakazał nam postępować. Zbaczamy z dobrej ścieżki wtedy, gdy, mając wybór, stawiamy na zło, a nie na Boga, który jest Dobrem i Przebaczeniem, wybieramy kłamstwo, a nie Boga, który jest Prawdą, stawiamy na nienawiść, zamiast na Boga, który jest Miłością. Efektem grzechu, zatem, jest poluźnienie więzi, jaka łączy nas z Panem.

Każdy z nas doświadczył chyba w swoim życiu uczucia, które zaprzątało nam spokój duszy i myśli, nękało nas, nie dając spokoju, było to tak zwane sumienie, „kac moralny”, który był efektem niewłaściwego postępowania, wobec siebie, wobec innych, wobec Boga. Ratunkiem być może okazała się spowiedź i wszystkie elementy, jakie na nią się składają, czyli rachunek sumienia, żal za grzechy i pokuta, a co za tym idzie, nawrócenie się w stronę Boga, ponieważ są to obowiązkowe elementy życia prawdziwego chrześcijanina.

By zrozumieć, co zrobiłem źle i czy zrobiłem źle przeprowadzimy szczery rachunek sumienia. Miejmy świadomość tego, że Pan Bóg na nas spogląda, że widzi nasze myśli, słowa i czyny. Zastanówmy się kiedy po raz ostatni spowiadaliśmy się z naszych słabości, czy udało nam się poprawić swoje postępowanie, czy tym razem uniknęliśmy zła. Rachunek sumienia służy nam do tego byśmy zastanowili się nad swoim życiem, zatem nie bójmy się szczerze zadawać sobie pytania i równie szczerze przed sobą i Bogiem na nie odpowiadać. Jaki byłem dla Boga, dla bliźnich, rodziców, samego siebie? Pytania te pomogą nam zrozumieć kiedy i w jaki sposób popełniliśmy błąd. Musimy wsłuchać się w głos naszego sumienia, który powinien nam powiedzieć, co robiliśmy bądź dalej robimy źle, a co dobrze. Ten wewnętrzny głos pełni rolę sędziego, nie bójmy się więc zadawać mu pytań odnośnie naszych zamiarów, czynów i myśli. Nie bójmy się porównywać ich z zasadami życia społecznego, z naukami bożymi, z prawem szacunku, braterstwa i miłości, które jako osoby wrażliwe mamy wypisane w sercu. Taki rachunek sumienia, wewnętrzny monolog, pozwoli nam dostrzec nasze grzechy, nasze przewinienia.

Kiedy już unaocznimy sobie, uzmysłowimy, że złym postępowaniem odwróciliśmy się od Boga, gdy dostrzeżemy rysy, skazy w naszym postępowaniu i uznamy iż niegodne są one naszego zachowania, żałujemy swoich występków przeciwko Bogu, wówczas „powiedzmy” o tym Panu w akcie „żalu za grzechy”, szczerze obiecajmy poprawę. Proces „oczyszczania” powinien prowadzić nas ku pojednaniu z Panem oraz Kościołem, w którym to przecież Bóg żyje.

Po takim przygotowaniu, samotnym rachunku sumienia, możemy przystąpić do spowiedzi, do opisania swoich przemyśleń kapłanowi, czyli osobie reprezentującej Kościół, a więc także Chrystusa. Gotowi jesteśmy wówczas na przyznanie się przed kapłanem i w obecności Boga nazwać rzeczy po imieniu.

Istnieją trzy formy spowiedzi: jedna polega na osobistym wyznaniu grzechów przed spowiednikiem, druga, jest podobna, lecz różni się od poprzedniej tym, że jest poprzedzona wspólnotową liturgią pokutną oraz trzecia - spowiedź ogólna, wraz z ogólnym rozgrzeszeniem. Ta trzecia forma może być jednak stosowana w szczególnych przypadkach, takich jak zagrożenie śmierci, czy duża liczba chętnych, tak duża, że nieadekwatna do ilości kapłanów (sytuacje takie często zdarzają się na misjach). Takie ogólne rozgrzeszenie, nie zwalnia nas jednak z obowiązku, spowiedzi osobistej – wyznania wszystkich grzechów ciężkich indywidualnie przed kapłanem, kiedy to tylko będzie możliwe. Spowiedź taka, osobista, jest nam potrzebna, gdyż mamy wtedy możliwość nazwania, wyrażenia naszych słabości, przewinień, czyli inaczej grzechów. Wraz z kapłanem mamy możliwość zweryfikowania, czy nasze rozważania były słuszne, mamy możliwość poznania przyczyn popełniania złych czynów. Dzięki takiej wspólnej analizie postępowania, mamy również szansę na otrzymanie szczegółowych wskazówek dotyczących dalszego postępowania i w końcu możliwość uzyskania rozgrzeszenia, które skierowane jest tylko do nas, indywidualnie. Sam Jezus upoważnił Kościół do odpuszczania grzechów, a spowiedź, indywidualna rozpowszechniona została w Europie w VI wieku, za sprawą irlandzkich mnichów. W czasie sakramentu spowiedzi doświadczamy Bożego Miłosierdzia i Bożej Łaski. Sakrament ten prowadzi nas do odpuszczenia grzechów i pozwala na dalsze życie w łasce, o ile znowu nie ulegniemy pokusie. Łaska taka pomaga nam odbudować duszę chrześcijańską, pomaga w pewnym stopniu opierać się „zasadzkom” czyhającym na nas wśród codziennych relacji, zajęć i obowiązków.

Zapewne po takiej szczerej rozmowie z kapłanem, która pozwoli nam zrozumieć, co robiliśmy źle, zadana nam zostanie pokuta. Ksiądz udzieli nam wskazówek jak naprawić zło, które wyrządziliśmy, jak odbudować to, co zepsuliśmy i przede wszystkim udzieli nam wskazówek, jak drugi raz nie dać się nakłonić do zbaczania ze ścieżki dobra. Bóg w Sakramencie Pokuty odpuszcza nam grzechy, przez łaskę uświęcającą znów jesteśmy w przyjaźni z Bogiem, nabieramy sił i mocy do unikania popełnienia grzechów, do sumiennego wypełniania Słowa Bożego przynosząc chwałę Kościołowi.

Po takim szczerym wypełnieniu wszystkich elementów jesteśmy czyści, niemalże jak łza, gotowi do dalszego cnotliwego, życia, do postępowania zgodnie z naukami Kościoła. Wszystko to wyglądałoby idealnie, gdyby nie to, że codzienność nadal wystawia nas na różne próby, poddawani jesteśmy wszelakim pokusom. Jesteśmy grzeszni i nie bójmy się do tego przyznawać, a okazję do tego mamy podczas spowiedzi powszechnej.

Spowiedź taka jest to ta część Mszy świętej, gdy wierni wraz z księdzem odmawiają akt pokuty, zaczynający się od słów „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i Wam bracia i siostry, że zgrzeszyłem…”. Formuła ta ma na celu uświadomienie sobie grzeszności i potrzebę przebaczenia, służy ona ogólnemu wyznaniu grzechów, podkreśla wspólnotowy charakter grzechu i nawrócenie. Spowiedź taka ma sens pod warunkiem, oczywiście, że jest szczera, że podczas wypowiadania formuły potrafimy przyznać się, że jesteśmy grzeszni i grzechy te, powszednie, wyznajemy przed Bogiem i wspólnotą wiernych. Musimy więc rzetelnie podejść do tego aktu, który choć nie jest tym samym, co Sakrament Pokuty i Pojednania, to powinien jemu towarzyszyć. Podczas odmawiania aktu pokuty towarzyszyć nam powinna niemniejsza skrucha i żal za popełniane grzechy. Spowiedź powszechna służy temu byśmy z czystym sercem mogli przyjąć Pana Jezusa, ponieważ grzechy powszednie nie są jakąś ogromną przeszkodą do uczestniczenia w Komunii Świętej, ale nie zwalnia nas to, w miarę namnażania się ich, ze szczerego przyznania się i wyznania ich przed kapłanem w konfesjonale przy najbliższej spowiedzi, gdyż podczas takiej powszechnej spowiedzi nie uzyskujemy rozgrzeszenia ani odpuszczenia grzechów.

Podczas spowiedzi powszechnej możemy ofiarować swoją modlitwę za tych, którzy nie potrafią, bądź nie chcą zdobyć się na szczerość wobec siebie i Boga. Spowiedź powszechna nie zastępuje spowiedzi indywidualnej, lecz jakby przygotowuje do niej i otwiera duszę na łaskę uświęcającą.

Zdarza się jednak tak, np. w kościołach starokatolickich, że spowiedź powszechna ma charakter spowiedzi całkowitej, tzn., że uczestniczący w niej członkowie wspólnoty otrzymują rozgrzeszenie. Dotyczy to jednak osób pełnoletnich, osoby nieletnie zmuszone są do spowiedzi świętej przystępować w konfesjonale.

Potrzebujesz pomocy w organizacji pogrzebu bliskiego? Kliknij tu.

 

Masz dodatkowe pytania? 
Skontaktuj się z naszymi specjalistami, udzielamy darmowych porad. 
Napisz: 
pomoc@mementis.pl lub zadzwoń: 801 009 507
Infolinia czynna całą dobę.
Koszt połączenia 36gr brutto/min. 
Dla komórek i tel. z zagranicy: 
 +48 538 449 984
Koszt połączenia zgodnie ze stawkami operatora.


Paulina Niczyporuk


Komentarze