Jan Twardowski, ŚPIESZMY SIĘ

Treść wiersza:

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


Pierwsze wersy tego wiersza stały się bardzo znane. Wykorzystuje się je w  kontekście czyjejś śmierci a także jako motta lub sloganu  dla smutnych i refleksyjnych wydarzeń. Często widnieją też w nekrologach lub nagrobkach. Są bowiem wymowne i ilustrują nietrwałość życia.  Podkreślają wartość człowieka jako niepowtarzalnego i jednorazowego istnienia.

Jan Twardowski wydał swój pierwszy tom wierszy w wielu 22 lat. Był wówczas studentem polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Jego twórczość nawiązywała do poetyki Skamandra. Lata wojny spędził w stolicy jako żołnierz,  aktywnie uczestnicząc między innymi w Powstaniu. Wojna i związane z nią przeżycia, jak np. zniszczenie rodzinnego domu obudziły w nim myśl o zostaniu księdzem Już w 1945 roku wstąpił do Seminarium, po czym został duchownym.

Był bardzo znaną osobą publiczną, co zawdzięczał w dużej mierze popularności swojej poezji. Dostał wiele nagród i wyróżnień. Honorowano go nie tylko za twórczość ale również za osobowość i działalność dla Kościoła.

Wiersz dedykowany jest Annie Kamieńskiej, wieloletniej przyjaciółce. Ma bardzo refleksyjny charakter i jest wielopoziomowy. Najczęściej interpretowany jako utwór o śmierci, może być jednak filozoficzną odpowiedzią na pytania o relacje między ludźmi.

Śpieszmy się kochać” jest rodzajem wezwania do wykorzystywania czasu, jaki jest  dany. Oczywistą w tym przypadku wartością jest druga osoba. Owy czas jest tu zresztą czymś najbardziej niewiadomym. Ma subiektywny wymiar i zawsze jest go za mało. Doświadczenia, które są ważne i przyjemne wydają się mijać niezwykle szybko a jednocześnie taki upływ czasu wskazuje te istotne momenty. Kontakt z drugim człowiekiem jest  zawsze wyrazisty, bo zostawia po sobie wspomnienia zawierające czyjś  charakter i część jego świata. Brak związany z niemożliwością przebywania z kimś jest silnym uczuciem, zdominowanym często przez świadomość, że nie mamy wpływu na taką rzeczywistość. Ksiądz Twardowski porównuje czyjąś dotkliwą nieobecność z nieznośną ciszą. Takie porównanie oznacza pustkę i bezradność. Pozostajemy w osamotnieniu, gdy nie ma możliwości być z kimś, kto odszedł.

Jest w wierszu moment bezpośredniego zwrotu do czytelnika czy odbiorcy. To ostrzeżenie przed tym, co niewiadome a raczej przed byciem zbyt pewnym  przyszłości. Świadomość ograniczoności nas samych oraz czasu życia pomaga według poety nadać sens chwilom obecnym. Należy więc, wedle tej wskazówki, zajmować się tym, co ważne a są tym  relacje z ludźmi. Po pierwsze dlatego, że wszyscy są śmiertelni i odchodzą „bez zapowiedzi” a po drugie z powodu wartości miłości i  przyjaźni. Kochamy wciąż za mało i stale za późno –  bo nie zdając sobie sprawy z istotności takich relacji zapominamy o możliwości straty bliskich.

Są też w wierszu słowa wyrażające niepewność, jaką mamy w teraźniejszości. Dopiero przyszłość i spojrzenie na całość  z perspektywy przynosi ostry obraz , którego nie widzimy dokładnie , gdy stykamy się z czymś bezpośrednio. Cała sztuka polega więc na tym, by śmiało i bez strachu,  lub raczej pomimo niego, umieć wykorzystywać życie. Niewiadoma jaka zawsze przed nami stoi może okazać się zaskakująca, bo  nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą. Jeżeli więc odwaga w świadomości zarówno wielu jak i niewielu szans na szczęście może być jednym z przesłań tego wiersza, to zarówno w kontekście kruchości życia jak i jego nieprzewidywalności.

Któryś z pisarzy napisał, że żyjąc każdego dnia zwiększamy swoje doświadczenie ale zmniejszamy dany nam czas. Autor powyższego wiersza mówi więc, że istotne jest i zawsze ważne , aby starać się funkcjonować w taki sposób, by w jak najbardziej ograniczyć sobie przyszły żal, spowodowany przez brak działania, miłości i uwagi poświęcanej innym ludziom.

Często powtarzanym i dość wyraźnym motywem jest tu pośpiech. Poeta podkreśla jak łatwo można nie zdążyć być szczęśliwym i pominąć czas , który mamy możliwość spędzić z innym człowiekiem. Bardziej trwałe są bowiem rzeczy materialne, ale nie mają one żadnego znaczenia. To, co nietrwałe jest według poety istotniejsze i wiąże się ze sferą uczuć i ulotnym obszarem relacji międzyludzkich. Pomimo religijnego charakteru poezji księdza Twardowskiego wiersz „Spieszmy się kochać” jest o tyle uniwersalny, że odnosi się bezpośrednio do najbardziej powszechnych doświadczeń, jakimi są strata, tęsknota, miłość czy samotność. Nie ma w nim recepty tylko rada i głos doświadczenia. Nie ma optymizmu, chociaż przebija się nadzieja na możliwość pełnego wykorzystania tego, co mamy. Nie ma też pocieszania ale przemawiająca dość silnie prawda o przemijaniu.



Komentarze