Wiersze o śmierci

Powiada się, że młodość jest czasem radości, beztroski, preludium ku pełnoletności. Ludzie u progu dorosłości powinni czerpać z życia pełnymi garściami i wręcz zarażać optymizmem. Jednak w tym dość powszechnym mniemaniu, różowe okulary stereotypu, często nie dopuszczają do świadomości czy to rówieśników, czy z pozoru bardziej wyczulonego otoczenia dorosłych, że za nieskrępowaną twórczością, może czaić się coś znacznie poważniejszego, bardziej mrocznego, nieodgadnionego. Coś, z czym nastolatek sobie po prostu nie radzi…

W powszechnym mniemaniu w zasadzie jedynym obowiązkiem ucznia, czy to tego z gimnazjum, liceum, czy technikum jest nauka i nic ponad to. Wszelkie przymioty utożsamiane z dojrzewaniem oscylują wokół pojęć słonecznych, promiennych, radosnych, wręcz zniewalających optymizmem i niecierpliwością przed wszelkimi wspaniałościami, jakie niesie ze sobą życie. Ilu z nas, gdyby miało taką sposobność, ale zachowując dzisiejszą wiedzę ulepszyłoby coś w swoim życiu, korzystając z niego pełnymi garściami? Młodość od wieków stanowiła kult wszelkiego pożądania. Poszukiwacze jego źródeł należą już do zamierzchłej przeszłości, lecz ilu z nas nie spogląda z rozrzewnieniem na dzisiejszą młodzież i czekające ją świetlane perspektywy? Stąd wszelkie odmiany, czy oznaki subkultury lub taką „fanaberię”, jak pisanie wierszy, choćby o śmierci traktujemy z przymrużeniem oka, ewentualnie, jako wysublimowany artyzm.

Przemijanie od zarania dziejów stanowiło doskonałą pożywkę dla poetów i pieśniarzy. Człowieka fascynuje jego kruchość, ulotność, fakt, iż jest na ziemi tylko gościem. Podczas gdy on odchodzi, pozostaje po nim jego poezja, zaś poezja opisująca śmiertelność jednostki, tym bardziej zachowa się w pamięci potomnych. Jest oznaką nieśmiertelności, czegoś odwrotnego wobec śmierci. Wiersze o śmierci a zwłaszcza ich pisanie, szczególnie przez ludzi młodych nie jest niczym nadzwyczajnym, choć z drugiej strony nie jest to też fakt, który można, ot tak zbagatelizować. Niektórzy psychologowie społeczni uważają, iż jest to swoista forma buntu, wyraz poszukiwania nowej tożsamości społecznej, grupowej i indywidualnej. Jest to często najlepsza forma samookreślenia, poprzez przelanie myśli na papier. Nawyk, z którego z czasem się wyrasta. Jeśli ów nawyk przerodzi się w artyzm, to tylko z pożytkiem dla ogółu, przykładem jest choćby tzw. grono poetów przeklętych, Halina Poświatowska, czy sławetna Padlina Baudelairea. Jednak nie należy przejść obojętnym, jeśli nastolatek piszący o śmierci zaczął nagle inaczej się zachowywać.

Szacuje się, iż współcześnie na depresję cierpi aż 40 % młodych Polaków. Depresja coraz częściej przytrafia się młodym ludziom, który obawiają się, że są skazani na życie szare, ubogie i bez perspektyw. Dotyczy to przede wszystkim uczniów zawodówek, ale też osób uczących się w liceach, którzy czują, że odpadli z wyścigu do kariery. Piętno dzisiejszego świata wymaga nieustannego dostosowywania się do zmiennych warunków rynkowych i tu subkultura, czy ucieczka w pisanie stanowi źródło wyizolowanej oazy, zaś papier przyjmie każdą pustkę, ułudę i stąd coraz bliżej do poezji o końcu życia. Obecnie młodzi ludzie mogą publikować swoją twórczość, między innymi w Internecie, nie narażając się na odrzucenie, jakie często niosą ze sobą wszelkie ogólnopolskie konkursy. Tematyka śmierci posiada największą liczbę odsłon, co z kolei może prowadzić do wniosku, iż jest to w zasadzie temat najbardziej „chodliwy”, jeśli chodzi o wyraz twórczości własnej.

W moim osobistym odczuciu nie należy lękać się samej twórczości dotyczącej tematyki przemijania. Wiersze o śmierci musi „przeboleć” każdy bardziej wrażliwy dorastający młody człowiek. Jeśli faktycznie cokolwiek nas zaniepokoi w zachowaniu naszego przyjaciela, znajomego, dziecka, które nagle zaczęło pisać tylko i wyłącznie o śmierci, zawsze warto najpierw porozmawiać, nim podejmie się pospieszne kroki. Nie zawsze tematyka śmierci w liryce jest równoznaczna z głęboką depresją, ale nie przeczę, iż może z nią być w niektórych przypadkach powiązana. Piętno, cierpienie, smutek, przemijanie, zawsze stanowiły źródło ludzkiej inspiracji, ciekawości, wręcz dziwnej podniety. Niech świadczą o tym, choćby serwisy poetyckie z wierszami właśnie o śmierci, czy popularność poetów, bez skrępowania rozpowiadających o nieuchronności i kruchości życia.


Anna Maria Kozioł


Źródła:

http://wiersze-smierc.humoris.pl/wiersze-o-smierci-o-koncu-zycia-wiersze-wierszyki-poezja-smierc-koniec-zycia/page/1 wyświetlone 12.09.2011 r.

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=364065 wyświetlone 12.09.2011 r.

http://www.depresja.pl/news.php?backpath=/&newsId=27 wyświetlone 12.09. 2011 r.

Heatherton T., Kleck R., Hebll M., Hull J., Społeczna psychologia piętna, Wyd. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008r., s.325  


Komentarze